

| osintowiec | 12. Grudzień |
| Damon | 12. Grudzień |
| malakasia | 12. Grudzień |
| smutnomi | 12. Grudzień |
| Marlenka33 | 12. Grudzień |
JamesTon | 00:23:29 |
Anetastp | 00:27:29 |
Julianaempat... | 01:28:44 |
Mari1999 | 01:59:22 |
Rognar | 02:10:54 |

Witam
Mam na imię Karol. Sprawa prosta, Student 23 lata. Byłem z dziewczyną rok. pierwszy poważny związek. Jej również. Dziewczyna lubiąca towarzystwo. Ja odwrotnie. Zdradziła z byłym, potem zerwała, następnie dałem du** i prawie zostałem jej przyjacielem. Rok przerwy- zero kontaktu z mojej strony. po powrocie na studia, ona bardzo chce się spotkać.
Byłem pantoflarzem, wiem i teraz to widzę. Na za dużo jej pozwalałem, ale z drugiej strony sam dawałem du** nie chcąc nic zepsuć.
W powietrzu wisi "spotkanie" , które ciągle odkładam czekając aż nabiorę sił.
1). Logika mówi nie rób sobie dziury w psychice
2). A coś (uczucia?Emocje?SCENY z filmów z happy endem) spróbuj, bo jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedział.
Ale teraz moje pytanie być "kozakiem" i nie spróbować, do końca nie wiedzieć.
Czy spróbować?
Co radzicie??
Pozdrawiam.