Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Ku przestrodze...
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam wszystkich. To nie będzie wesoła historia, podobnie jak wszystkie tutaj, chociaż miało być całkiem inaczej. Były wspólne plany i marzenia. Pierwsze dwa lata były prawie idealne. Po poprzednim trudnym i odkupionym wielkim bólem związku, zaczęłam czuć się przy nim kobietą i myślałam, że tak będzie zawsze. Były oczywiście problemy życia codziennego jak to, że stracił pracę i szukał nowej albo, że czasem nie umiał kierować swoimi finansami. Przez pierwsze dwa lata patrzyłam na to przez tzw. "różowe okulary". W trzecim roku naszego związku zaczęła mnie ta jego niedojrzałość- nie współmierna do wieku- uwierać. Ale idealnie to zakrywał pięknymi słowami, obietnicami, opiekuńczością i byciem zawsze koło mnie. Nie powiem, dużo mi pomógł i o wiele rzeczy potrafił zadbać ale z czasem zaczęło mi przeszkadzać brak poważnych czynów i domagałam się większej dojrzałości z jego strony- jak choćby wspólne mieszkanie czy realizowanie planów. Ale koniec końcem, mimo, że do końca nie byłam szczęśliwa jednak nie myślałam o jakimkolwiek rozstaniu. Oszukanie mnie i zdrada spadły na mnie jak grom z jasnego nieba. To był szok. W pewnym momencie naszego związku dużo pracowałam i może to nie były nasze super dobre dni, zaczęłam zauważać, że dziwnie się zachowuje. Nie był zimny, był inny. Intuicja zaczęła mi coś podpowiadać ale ja te wszystkie podpowiedzi odpychałam. Pewnego wieczoru kiedy się kąpał zajrzałam jednak do jego komórki. Natknęłam się na dziwnego sms-a, niby nic a jednak. Numer nie był zapisany pod żadnym imieniem i na niego było wykonane połączenie kilka dni później. Zapisałam ten numer, za dwa dni zadzwoniłam, odebrał głos kobiecy. Byłam w szoku. Zaczęłam go na poważnie obserwować. Niby wszystko było normalnie ale coś mi nie grało. Zaczął kłaść telefon w innym pokoju. Tydzień później znalazłam drugi telefon. Włączyłam i przyszedł sms od niej. Nie był jednoznaczny ale było widać, że nieźle ją musiał wcześniej podrywać. Telefon prawie wyleciał mi z ręki, nie wierzyłam. Biłam się z myślami. Tydzień później jej kolejny sms, że dlaczego się do niej nie odzywa i że jej tyle obiecał. Dla mnie kolejny szok, brak totalnie sił. Dziś nie wiem skąd miałam siły, żeby nic po sobie nie dać poznać. Rozpoczęłam śledztwo. Dowiedziałam się podstępem kim ona jest. Powęszyłam na portalach społecznościowych, oczywiście zachowując przy nim twarz, że nic nie wiem. On sypiał w nocy ja nie. Dni były pełne napięcia i rozmyślań co dalej i co mogę się jeszcze dowiedzieć. A dowiedziałam się, że znali się już przed naszym związkiem ale on wtedy nie był nią zbytnio zainteresowany, wtedy...bo później był i to bardzo. Dowiedziałam się, że znają się z pracy i że ona rok temu się rozwiodła i ma dwójkę dzieci. W tym czasie rozmawiałam z nim, dopytywałam się jak widzi miłość, przyjaźń i czy ma jakieś bliskie koleżanki. Odpowiadał, że kocha mnie nad życie i na zawsze, że nie ukrywa żadnych kobiet przede mną i nie ma żadnych koleżanek. Przysięgał na swoje i swoich bliskich życie. A ja w środku umierałam, byłam w szoku, miałam złamane serce. Nie wiem skąd miałam siły na to prywatne śledztwo. Znalazły się osoby, które mi pomogły. W pewnym momencie wiedziałam o niej wszystko i kim jest. Czytałam sms-y z tej drugiej komórki i odkładałam ją z powrotem do szafki- bo tam ją schował. Rozmyślałam co zrobić. Były różne wersje. Byliśmy narzeczeństwem, dzieci nie mieliśmy choć on bardzo napierał abym zaszła w ciąże. To wszystko było dla mnie jak jakiś film klasy B. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Postanowiłam odejść. Dwa dni przed rozstaniem podszyłam się pod niego i zaczęłam do niej pisać sms-y, wyciągając tym samym co tam się stało naprawdę. Otóż okazało się, że nakręcali się wzajemnie rozmowami w pracy, sms-ami, telefonami, spotkali się może dwa razy i coś się wydarzyło. Ona określiła to, że nie powinno się aż tyle wydarzyć jak na początkowe spotkanie, i że było podczas tego bosko Gdy to wszystko czytałam to tak jakby ktoś mi wbijał noże w plecy, jakby ktoś do mnie strzelał- dosłownie. Ale musiałam wiedzieć. Dwa dni później oddałam mu pierścionek i kartę sim z fotkami sms-ów. Zaczął wydzwaniać, pisać, przychodzić do mnie, do moich rodziców. Nie chciałam go widzieć. Wyparł się wszystkiego a na te sms-y powiedział, że to nie jego sms-y są. Do dziś chyba nie kojarzy, że tylko kilka pierwszych były typowo do niego a reszta to kwestia mojego postępu. Efekt tego wszystkiego był taki, że przez dwa miesiące wypisywał o wielkiej miłości, że nie zdradził, że to ona się jego uczepiła. Wciągnął moich rodziców do tego wszystkiego a oni go wysłuchiwali, nie będąc lojalnymi wobec mnie czego skutkiem teraz jest, że jesteśmy na ścieżce wojennej. A na końcu swojego uczucia czyli teraz kazał mi oddać pieniądze za wszystkie jego prezenty określając, że on nie będzie żadnym frajerem. Kilka dni temu moi znajomi widzieli go jak przyjechał po nową laskę i był bardzo rozpromieniony, jak wsiadła do jego auta.

Powiem tak, od naszego rozstania minęło dwa miesiące, i wciąż cholernie boli, czasem niewyobrażalnie. Z rodziną też nie mam już porozumienia bo on przed nimi zagrał takiego biedaczka, że oni traktują go dosłownie jak znajomego i z nim rozmawiają i łykają te jego kłamstwa, że o niewinny, że ta ja sobie to wszystko wymyśliłam. Dopadł mnie podwójny cios. Do tego jego mama wypisuje do mnie niemiłe sms-y. Jak jeszcze prowadziłam całe to śledztwo miałam w sobie dużo adrenaliny. Teraz już jej nie ma dlatego ból staje się większy. I nie wiem kiedy choć trochę minie.

Pisze to wszystko ponieważ chciałabym poznać Wasze zdanie, które bardzo cenię i dziękuje Bogu, że szybko trafiłam na ten portal ale też jako ostrzeżenie dla tych wszystkich kobiet co kochają za bardzo i myślą, że jak on przysięga, że kocha, to tak jest naprawdę. Kobiety bądźcie czujne- ZAWSZE. Słuchajcie ZAWSZE swojej intuicji. Dbajcie o siebie i o swoje Życie. Niech mój przypadek będzie i dla Was nauką, że nie zawsze to co mówi mężczyzna jest prawdą. Nie żyjcie swoimi wyobrażeniami o mężczyźnie tylko dokładnie się mu przyglądajcie i sytuacja w których on uczestniczy. Ja wciąż nie wierzę w to co mnie spotkało, cierpię ale mam nadzieję, że po coś to było, że jest w tym ukryty pewien sens. Dostałam bardzo bolesną lekcję w życiu i codziennie proszę Boga o pomoc, siłę, o odwagę, żeby dalej normalnie żyć. Moim życiowym marzeniem jest abym mogła i była w stanie znów kiedyś kogoś pokochać, abym miała siłę zaufać i żeby ktoś NAPRAWDĘ pokochał mnie.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Ku przestrodze, dla księżniczek
Zdradziłam - ku przestrodze!
ku przestrodze
Długa historia głupiej, naiwnej baby... KU PRZESTRODZE!
Ku przestrodze... a może bardziej wypalona
Ku przestrodze
Zdradziłam - ku przestrodze dla zazdrośników
Ku przestrodze... Nie wolno wybaczać! Nie wolno dawać 2 szansy!
Ku przestrodze czyli w porę się wycofać.
ku przestrodze ???
ku przestrodze
Cykl życia... ku przestrodze
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info