Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Czyżby symptomy zdrady???
Zdradzona przez partnera/chłopaka
Od dobrych czterech lat jestem w związku, w zeszłym roku rozstałam się z obecnym TŻ jednak po 3 miesiącach nasze drogi zeszły się na nowo i postanowiliśmy ponownie spróbować. Nasz związek to tzw. związek na odległość, między naszymi rodzinnymi miejscowościami jest około 50 km, nacodzień jednak on studiuje dziennie w mieście oddalonym o 200 km. Pół roku temu zakończyłam edukację na pewien czas (studiowałam w tym samym mieście tylko zaocznie) - także średnio spędzaliśmy dwa długie weekendy w miesiącu. Jak to w każdym związku są wloty i upadki, ale do czego zmierzam - a więc za pierwszym razem postanowiłam się z nim rozstać, bo po prawie 2óch latach zawiódł mnie kilkakrotnie: a to rzadko dzwonił, spotkania raz na miesiąc, ogólnie ja częściej wychodziłam z inicjatywą spotkań (po prostu nie czułam z jego strony zaangażowania), często też tłumaczył się tym, że ma dużo nauki więc nie ma możliwości się spotkać :/ ogólnie czy to andrzejki, czy jakieś wesele lub inne okazje on zawsze zajęty był nauką (zdarzały się małe wyjątki, ale rzadko). Nie mówię, gdyby na dodatek studiował i pracował, to rozumiem - jednakże u niego zazwyczaj wyglądało to tak, że w tygodniu miał 3 dni wolnego... Kiedy się z nim rozstawałam powiedziałam mu wszystko co mnie bolało przez ten ostatni rok (w sumie to wcześniej nigdy się nie kłóciliśmy, ale w końcu przyszła "kryska na matyska"), on kompletnie nie mógł zrozumieć moich argumentów, zwłaszcza w to, że mam wrażenie, że on sam zachowywał się tak jakby chciał się rozstać... Wtedy stwierdził, że jemu wciąż na mnie zależy, ale po całym rozstaniu w ogóle "niezawalczył" aby mnie nie stracić - kontakt właściwie się urwał...

I tak po 4 miesiącach przy przypadkowym spotkaniu, jakby coś na nowo odżyło, postanowiliśmy ponownie spróbować. Przez pierwsze 4 miesiące przekonał mnie, że jak chce to potrafi pokazać, że mu zależy. Jednak przed końcem roku mieliśmy znów kryzys (ogólnie wszystko powróciło na stary tor), nie widzieliśmy się miesiąc, zaczęły się kłótnie, a kiedy nadeszły święta też nie zaproponował abyśmy się spotkali (choć zawsze spędzaliśmy je wspólnie). Miał zadzwonić jak powiedział w święta, ale tego też nie zrobił, jak powiedziałam, że jest niesłowny to stwierdził, że mogłam też sama przedzwonić A następnie stwierdził nie chciał się denerwować, bo ja "niby" robiłam mu fochy... Choć przez święta miałam bardzo dobry humor. Sylwester prawie też odszedłby w odstawkę, po tym jak powiedziałam mu tylko tyle, że musi być zawsze tak jak on chce (czyli spotykamy się tylko wtedy jak jemu pasuje...). Ja pracuję, popołudniami udzielam korepetycji, a w weekendy też czasem dorabiam i tak rozplanuje sobie tydzień aby się z nim spotkać, a on....

Kiedyś nie brałam tego w ogóle pod uwagę, ale coś mnie tknęło i ostatnio zaczęło mnie niezmiernie zastanawiać jego dziwne zachowanie, o tuż:
1.Dlaczego zawsze telefon nosi w spodniach (w moim towarzystwie nie zostawia go na stole, jedynie w nocy na oddalonej sporo od łóżka szafce - a jak wstanie i tylko założy spodnie, to telefon sruu.. z powrotem do jego spodni), na dodatek nigdy nie ma włączonego dzwonka, tylko wibracje. Jakiś czas temu dzwonię do niego w pewnej sprawie - nie odbierał, więc zapytałam dlaczego wcześniej nie odbierał - a jego odpowiedź brzmiała: "przecież nie noszę przy sobie non stop telefonu" - to wychodzi na to, że chyba tylko przy mnie trzyma przy sobie telefon non stop????
2. Za każdym razem jak się spotykamy, usuwa historię przeglądanych stron internetowych, a i na wszystko ma ustawione hasła np. gg, komputer - zawsze sam loguje się na komputer, nawet jak ja chce skorzystać. Choć nie powiem, dla niego mój komputer był zawsze "w pełni otwarty'
3. Pocztę też sprawdza jak nie patrze, nawet ostatnio przy logowaniu co chwilę zerkał czy tylko nie przyglądam się jakie wpisuje hasło
4. Właściwie to nie okazuje mi już jakichkolwiek czułości publicznie (jeśli wiecie o co mi chodzi) wyglądamy jak znajomi nie jak para, poza tym nigdy nie zależało mi na jakimś "obnażaniu się ze związkiem" na portalach społecznościowych, kiedyś miałam tam jakieś nasze wspólne zdjęcie i w sumie jak powiedziałam mu, aby też je zarzucił to jego odpowiedź była "po co?".
5. I te jego podkreślanie prywatności, ale gdzie to zaufanie w tym momencie?
Raz nawet w telewizji gościu powiedział, że nawet jak jest w związku to nie znaczy, że nie jest otwarty dla świata w sensie dla kobiet - on z wielkim zadowoleniem to podkreślił, może na żarty ale jednak to nie pierwszy taki tekst...


W końcu nie wytrzymałam i przy najbliższej okazji złapałam za jego telefon, kiedy przypadkowo się zapomniał i nie wziął go gdy szedł pod prysznic. Przy okazji, wiem, że zanim mnie poznał spotykał się z jedną dziewczyną właściwie do dzisiaj ze sobą piszą. Okazało się, że w czasie naszego rozstania zapraszał ją do siebie, jej coś wypadło więc w tamten dzień się nie spotkali, ale jego sms'es do niej w stylu "ale to wielka szkoda że nie możemy się spotkać ;( :(" - a jak nie mogłam to zawsze tylko było - "spoko, rozumiem" - zrobiło mi się na prawdę przykro. Zresztą domyślam się, że piszą ze sobą na bieżąco i dzwonią - dwa razy udało mi się zerknąć do jego telefonu (ale nie miałam możliwości konkretnie się przyjrzeć co i jak, aby mieć pewność). Raz też ostatnio nie usunął historii na kompie i widziałam, że zaglądał na jej profil i pisali ze sobą.
-Ostatnio nawet zgrywając od niego zdjęcia, znalazłam jej fotę wśród innych zdjęć gdy zapytałam się kto to (choć dobrze wiedziałam) zbytkowo odpowiedział, "aaa koleżanka wysłała mu zdjęcie na maila" (ale czy zaraz musiał zapisywać sobie je w folderze?? poza tym to samą fotę miała na fb). Mam też wielu dobrych kumpli, ale nie trzymam ich żadnych zdjęć pomimo dobrych relacji.
-A na dodatek ostatnio siedzimy razem, telefon mi się rozładował a chciałam wysłać do mamy sms'a, on nawet nie chciał dać mi telefonu do rąk, trzymał tak jakbym miała mu go ukraść sam stwierdził, że napisze... czy to nie jest podejrzane??
Albo napisałam do niego sms'a, odpisał mi dość krótko stwierdzając, że nie ma kasy na koncie (a przecież do mnie rzadko dzwoni, a ładuje za 50 zł więc z kim on tak wielce gada?)
Nie widzieliśmy się teraz trzy tygodnie, z jego strony znów brak jakiejkolwiek inwencji tym bardziej, że były walentynki a zarazem moje urodziny, a on nic... Tego dnia zadzwonił do mnie w czasie pracy (kiedy nie mogę zbytnio rozmawiać:/ ) złożyć mi tylko życzenia i na tym się skończyło, czyli nie w głowie mu aby się ze mną spotkać (tym bardziej, że teraz zajęcia ma 2 razy w tygodniu więc jaśniepan nie jest wielce zajęty). Najbardziej zrobiło mi się przykro gdy koleżanki z pracy dostawały kwiaty nawet pocztą kwiatową, wiem, że ma kasę więc stać go. Ale przez całe 4 lata nie dał mi ani jednego kwiatka, nawet drobnej różyczki - my kobiety w końcu kochamy kwiaty. Zwracałam mu na to uwagę, ale nie dotarło jak widać. Normalnie dajemy sobie prezenty na różne okazje.
Mam nieodparte wrażenie, że do tamtej dziewczyny żywi jakieś uczucia, że gdyby im wyszło to "nas" by nie było... A spytać wprost... pewnie prawdy nie powie, nie wiem jak mam go podejść, pilnuje teraz tak telefonu, że nawet gdym chciała to nie ma szans aby w końcu mieć pewność. A niby jak się spotkamy to jest wszystko wygląda ok, ale jednak jest coś na rzeczy... Czy Waszym zdaniem to wszystko sugeruje, że mnie zdradza??
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Praca magisterska na temat zdrady w związku
Granice zdrady
Coraz bliżej do zdrady
17 lat razem i 3 lata zdrady
Podejrzenie zdrady
obupulne zdrady na własne życzenie - przestroga / zmiennik /
Jak sie odnalezc podczas zdrady
Czy przyczynilem się do zdrady !!!
Swobodne rozmowy - coś co doprowadziło do zdrady
Konsekwencje zdrady dla żony
zdrady
Planowanie zdrady
Obawy, czy dojdzie do zdrady?
Z pięknego snu w koszmar zdrady
Zdrady
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info