NieOddycham | 00:10:55 |
Urzekajaca444 | 00:20:25 |
Crusoe | 00:42:19 |
Jess | 00:45:06 |
#
poczciwy | 01:58:58 |

Minęło 2.5 miesiąca odkąd sie dowiedziałem.
Kolega z pracy . Wyjazd służbowy w maju na kilkanaście dni . Pakowałem jej walizke do jego auta .Powiedziałem mu cześć.Biling to setki sms maj czerwiec . Już wtedy zapaliła miu sie kontrolka bo w rejestrach były sms a w skrzynce odbiorczej już nie .Pytałem , wk.... em sie przysięgała że nic tylko przyjaciel a ja mam problem że ona ma kolegów. Uwierzyłem . Posprzeczaliśmy sie w dniu jej imienin (26 lipec) 27 informuje mnie że podwiezie ją do rodziców po pracy - moja kurwica i eskalacja naszego konfliktu 28 moje wkurwienie jest maksymalne i padają słowa o rozstaniu przychodze wieczorem choć ona nie chce - biore tel czytam 9 sms których nie zdązyła usunąć. Znam je na pamieć. Wspomnienia seksu i umawianie sie na kolejny . Określa sie w jednym z nich ``wiesz jaka ze mnie lodziara``.
Czas nie rozwiązuje nic.Nie wiem więcej niż w momencie dowiedzenia sie o tym. Niby jest dobrze staramy sie .Ona bardzo. We mnie też w sumie spokój ale pozorny. Do czasu jakiejś najmniejszej sprzeczki która sprowadza sie do tego tematu i moich wyrzutów.Mysle o tym jakieś sto razy dziennie.Czasem budze sie w środku nocy i nie śpie kilka godzin. Czuje ze trawi mnie to od środka. Nie chce zadręczyć i siebie i jej.
Nie byłem swięty. Flirtowałem kiedyś z kimś na gadu , miałem profil na sympatii ale na wczesniejszym etapie naszego związku i w sumie w czasach ``rozstań``.
Ona też miała kilka mniejszych ``przygód``.
Nie jesteśmy małżeństwem. Ona i ja po rozwodzie. Mam 33 lata ona 28 . Już co nieco przeżyliśmy. Nie łączy nas dziecko ani nawet wspólne mieszkanie. Nie ma co dzielić.
W życiu jestem w sumie bezkompromisowym człowiekiem. Każdemu innemu radziłbym ją olać.
Bardzo ją kocham Ona chyba też . To kobieta mojego życia tak myślałem. Wybaczyć ? Ale jak . żyć z tym ? Jak . Zrezygnować ? A co jeśli to moja szóstka w totka którą trafia sie raz w życiu?
Próbuje mysleć że to nie koniec tylko początek lepszego może z kimś innym. Ale nie bardzo to do mnie dociera. Gdzie znależć odpowiedż ? W sobie i niej ? Nie widze jej