

| osintowiec | 12. Grudzień |
| Damon | 12. Grudzień |
| malakasia | 12. Grudzień |
| smutnomi | 12. Grudzień |
| Marlenka33 | 12. Grudzień |
JamesTon | 00:24:40 |
Anetastp | 00:28:40 |
Julianaempat... | 01:29:55 |
Mari1999 | 02:00:33 |
Rognar | 02:12:05 |

Mnie zdradziła dziewczyna po 5 latach bycia razem. Przez pół roku ciągnęła romans z ojcem swojego wychowanka w szkole. Wyjeżdzała z nim na mazury na weekendy, zdradzała mnie wielokrotnie oddając mu się całkowicie. Po powrocie z kolejnej orgii stwierdziła, że chce ratować nasz związek i kilka godzin po spółkowaniu z nim uprawiała seks ze mną mówiąc, że chce dziecko by ratować i wzmocnić nasz związek. Zaszła w ciążę. Będąc w ciąży wciąż z nim spotykała się i puszczała. Urodziło się dziecko. Kocham córeczkę bardzo. Jest moja. Chyba... O zdradzie dowiedziałem się teraz, po 3 latach przez przypadek. Do końca kłamała, oszukiwała i zaprzeczała. W końcu przyznała się ale wciąż kłamiei kręci: nie pamięta ile razy i gdzie mnie zdradzała, ile to trwało, gdzie się spotykała, co robiła. Udaje, że było to dla niej traumatyczne przeżycie, że nie jest z tego dumna więc wyparła to ze swojej pamięci i dlatego nie pamięta. Kaja się i chce być ze mną i wciąż kłamie i oszukuje. Zabiła mnie, moje plany, uczucia, zbezcześciła dziecko, wszystko runęło. Dramat. Oświadczyłem się jej miesiąc temu planując małżeństwo. Czy warto wiązać się z ..... ?...
Edit - proszÄ™ nie tak dosadnie [mod]