Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 16
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdradzona ??
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam.
Tak, ja uwazam ze zostalam zdradzona..kto inny twierdzi ze nie, ze jestem ta trzecia. Ale zaczne od poczatku. Jestem rozwiedziona od wielu lat, probowalam na nowo ulozyc sobie zycie ale z roznych powodow nic z tego nie wychodzilo. Wlasciwie zaczelam sie godzic z faktem ze bede sama..w koncu mam juz 45 lat. Wlasciwie z nudow zalogowalam sie na potalu towarzyskim, bylam tam jeden dzien.. napisal do mnie, ze chce porozmawiac i tak sie zaczelo, a potem potoczylo bardzo szybko.. mimo ze bylam nastawiona negatywnie, spotkalam sie i wlasciwie od 1-szego spotkania bylismy juz razem...jakos niechcacy bez zbednych dyskusji, tak jak bysmy sie odnalezli..rozumielismy sie bez slow wlasciwie, zamieszkalismy razem i bylismy ze soba non stop, a jesli nie to sms-y i rozmowy. Szybko poznalismy swoje rodziny, znajomych, moje corki zaakceptowaly go, a mnie z kolei jego starszy syn. Mlodszego nie poznalam, mieszka z jego byla zona. Jak sie poznalismy byl po rozwodzie pol roku, choc rozstali sie wczesniej. Dlugo bo ponad rok walczyl o utrzymanie malzenstwa, ale zona sie uparla /powodem oficjalnym i jak sam mowil wtedy byla jego zdrada, a wlasciwie klamstwo i nieprzyznanie sie do niej we wlasciwym czasie/. Mowil ze bardzo zalezalo mu wtedy na malzenstwie i na zonie, nie chcial zostawiac rodziny, prosil blagal itd Po kilku miesiacach dal spokoj choc odchodzac powiedzial ze do konca zycia bedzie walczyl o nich , zone i syna. Na rozwodzie wine wzial na siebie i oddal mieszkanie / juz wczesniej na nich przepisal/.
Po jakims czasie poznal mnie i zaczelismy ukladac nasze wspolne zycie, bylo nam naprawde razem bardzo dobrze. Jego rodzice i znajomi nie mogli uwierzyc w jego odmiane, ze jest znowu usmiechniety i wszystko mu sie chce..ja nie wiedzialam wtedy o co chodzi, ale cieszylam sie ze tak wszyscy mowia, widac naprawde mu ze mna dobrze i mnie kocha..O swojej bylej zonie wyrazal sie zawsze z szacunkiem, choc bywalo ze mial ogromny zal do niej... opowiadal czasem jak potrafila go ponizac w obecnosci syna, jaka byla wulgarna jesli chodzi o ta druga kobiete itd ale za chwile mowil ze rozumie to i ze mu sie nalezalo.
Zaczal coraz czesciej mowic ze musi sprobowac ulozyc sobie relacje z mlodszym synem.. ja oczywiscie popieralam to , widzialam jak sie meczy nie majac z nim kontaktu..byli przed zdrada i rozwodem bardzo zzyci... Z opowiesci o bylym malzenstwie wynikalo tez ze zdrada /fizyczna/ tak naprawde byla skutkiem tego co dzialo sie w ich malzenstwie..ciaglych pretensji zony ze za malo zarabia ze jest nieudacznikiem , nastawiania syna przeciwko ojcu, braku szacunku itd To wszystko wywnioskowalam z rozmow ktore prowadzilismy, zawsze mowil ze zona jest dobrym czlowiekiem i jesli postepowala nie tak to z jego winy..
Zaczal zle spac i miewac koszmary, kiedy budzil sie zlany potem, trzymal mnie zawsze tak mocno jakby sie chcial upewnic ze jestem...
Prosil zebym mu pomogla a ja nie wiedzialam o co chodzi..opowiadal mi o potworach... smialam sie z tego.
Zadzwonil zeby zlozyc zyczenia urodzinowe synowi..i tego samego dnia dostal od niej sms-a , pytala ironicznie czy chce znowu ratowac rodzine.. zignorowal to, choc ja widzialam jego dziwna mine... ukryl przede mna ze odpisal i zaczeli wymieniac sie sms-ami... ktoregos dnia nie wrocil na noc..rozmawial z nia non stop przez tel /mial zajety bo dzwonilam/ a po kilku dniach spotkal sie z nia, aby wyjasnic sobie zale ktore byly miedzy nimi, twierdzil ze musi to zrobic aby pozbyc sie mysli o bylym zwiazku / byli razem 22 lata/ Na poczatku podchodzilam do tego spokojnie.. do czasu jak powiedzial ze nie moze sie ze mna kochac bo ma wrazenie ze zdradza byla zone, ze czuje sie jak na smyczy ze ma wrazenie ze ona go obserwuje.. powiedzial ze pojdzie do psychologa..ale nie zdazyl , po dwoch tygodniach oznajmil mi ze kocha nadal byla zone i chce odzyskac rodzine , ze ona dala mu nadzieje .. wiec sie wyprowadza, ze jestem dla niego nadal strasznie wazna ale nie moze inaczej.. dlugo zabieral rzeczy i wlasciwie byl caly czas w kontakcie ze mna.. wyprowadzil sie do rodzicow, nie do niej... zaczeli razem chodzic na terapie gdzie mial uswiadomic sobie wszystkie swoje oszustwa i zdrady ..ja bylam zdrada rzecz jasna.. Ze szczegolami opowiadal mi o swoich uczuciach ze ona trzyma go w niepewnosci, poniza go, raz twierdzi ze nie przestala go kochac a za chwile wyzywa od najgorszych, jak on sie nie odzywa do niej bo ma dosc to na zaczyna i tak w kolko.. Z tego wszystkiego wychudl, jest na lekach antydepresyjnych, ma problemy w pracy, nie sypia ... Jak juz nie moze i jest u kresu dzwoni i pyta czy moze przyjechac... w tajemnicy, bo boi sie ze ona sie dowie.. mowi ze kocha ja ale ja nie widze tego, raczej boi sie tej kobiety i mam wrazenie ze to jakas obsesja. Ostatnio przyjechal i powiedzial ze ma dosc ze konczy z nia bo wykonczy siebie i innych, prosil zeby mogl zostac i pobyc ze mna, ze przy mnie czuje sie normalnie i bezpiecznie..ze chce sie uwolnic od niej... ze chce odbudowac nasz zwiazek bo wie ze mamy przyszlosc.. a tam nie ma takiej i wie ze ona nim manipuluje.Nastepnego dnia znowu mial z nia kontakt, wystarczy zeby kiwnela palcem...Nie wytrzymalam i zakazalam mu kontaktu ze mna, ze mam dosc i ze mnie rani.. powiedzial ze wie o tym ..ze chyba kocha nas obydwie i jest juz wykonczony, bo mnie rani a ja oszukuje ze zakonczyl kontakty ze mna. A ja sie zastanawiam co dalej bo go kocham i wiem ze on tez byl ze mna szczesliwy...Nie wiem czy mam walczyc czy odpuscic.. Poradzcie..
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Taka zdradzona ja
zdradzona
Zdradzona
Zdradzona przez facebooka /Anamar/
Zdradzona
Zdradzona
Zdradzona zaraz po ślubie
Zdradzona
Zdradzona przez czat
Zdradzona
Zdradzona mężatka
Zdradzona z opiekunką
Zdradzona :(
Zdradzona poraz drugi!!!
Zdradzona i wciąż oszukiwana
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info