

| osintowiec | 12. Grudzień |
| Damon | 12. Grudzień |
| malakasia | 12. Grudzień |
| smutnomi | 12. Grudzień |
| Marlenka33 | 12. Grudzień |
JamesTon | ![]() |
Runio | 00:06:31 |
soighlah | 00:16:39 |
Anetastp | 01:28:55 |
Julianaempat... | 02:30:10 |

Witajcie,
długo zastanawiałem się czy moja sprawa a w zasadzie obecna sytuacja jest godna umieszczenia na tym portalu i czy warto zawracać nia Wam głowę :-(
Przejdę do sedna. jestem z moja kobietą juz prawie 5 lat, jesteśmy zaręczeni i wspólnie mieszkamy. Niedawno dostała posadę jako pracownik mundurowy i po 6 miesiącach została skierowana na 3-miesięczne szkolenie z zakwaterowaniem. Na dodatek ma za "kolegów" ok 250 facetów. Kontakt między nami jest wyłącznie poprzez sms. Moich połączen nigdy nie odbiera... Postanowiłem sprawdzić biling. Otóż jakim zaskoczeniem dla mnie był fakt że w ciągu dnia oraz późnym wieczorem prowadziła częste rozmowy z 1 facetem (kilka połączeń+kilkanaście sms`ów). Ja od pewnego czasu dostaję same baty: że nie dbam o dom czyli niedokładnie sprzatam mieszkanie ponieważ gdzieś w kabinie prysznicowej znalazła niedoczyszczone miejsce. Dodatkowo ostatnio gdy do niej podjechałem wracając z trasu - dostałem OPR, że jestem nieogolony, w bluzie i że tym samym nie jestem godzien iść z nią na pizzę... do centrum handlowego!!! Jakiś czas temu gdy pakowała się na wyjazd do ośrodka szkolenia po weekendzie spędzonym w domu, o godzinie 23-cie dostała sms`a z tekstem "dziękuję za całusa, w przyszlości poprosze większego"... Oczywiście kłótnia była gorąca. Stwierdziła, że kolesiowi tylko "puściła" całusa w stylu Monroe. Twierdzi, że mnie nie zdradziła, że jestem tym jedynym itd. jestem zdruzgotany, nie wiem co mam myśleć. Dodam że seks od pól roku to tak co 3 tygodnie... Pomóżcie proszę. Może sam przesadzam z tym wszystkim a może to oznaki początku rozłamu???