

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
Julianaempat... | 00:32:41 |
Mari1999 | 01:03:19 |
Rognar | 01:14:51 |
Urzekajaca444 | 02:06:42 |
#
poczciwy | 02:08:26 |

Witam Wszystkich,
W głowie mi się nie miści, że to właśnie ja będę tu pisał i potrzebował pomocy. Jestem z dziewczyną prawie 6 lat. Mieszkamy razem od 5 lat i można by powiedzieć, że byliśmy szczęśliwi. Wiadomo, że kłótnie były jak w każdym związku. Od jakiegoś czasu mam tu na myśli 1 rok może 1,5r. zauważyłem, że zanikła w niej intymność w kierunku mojej osoby. Wielokrotnie pytałem co się dzieje, i zawsze słyszałem, że wszystko jest ok i niestety muszę się z tym pogodzić, że nie będzie już` tak jak na początku związku. " dwa aniołki patrzą` sobie w oczy i wyznają miłość" Mówiłem, że zdaję sobie z tego sprawę no i jakoś zycie toczyło się dalej. Od jakiego miesiąca może dwóch zaczęły się dziwne smsy, kasowanie ich, wyłącznie nagminne dzwona. Nie spodobało mi się to, więc zobaczyłełm biling i co się okazało przez jeden dzień wysyłała do swojego szefa 18 smsów a do mnie 2 :( . Stwierdziłem, że coś jest nie tak. U zyłem wszelkich środków, żeby ją prześwietlić i okazało się , że piszą do siebie mailem czułości, tęsknoty za sobą itp. Ona nie wie, że ja coś wiem. Nawet odziwo potrafi powiedzieć mi, że mie kocha a to niecodzienne słowa w jej ustach do mnie. Teraz sam nie wiem czy ja się poznałem na początku tej gry, czy już na końcu? Co między nimi zaszło. Z tego co wiem to podobno już jej przeszło. I teraz co ? Jezeli nawet dała sobie z nim spokój to myśli pewnie sobie, że skoro ja nic nie wiem to dalej bedzie ze mną żyła, aż trafi się nasępna okazja. Nie kochaliśmy się rok czasu, bo miała problemy zdrowotne i nie pomyślałem nawet o zdradzie a ona mi taki numer wywinęła. Nie wiem co mam robić??? Nic nie mówić - nie potrafię tak żyć - upiecze jej się. Powiem jej, że wiem wszystko to będzie oznaczło definitywny koniec - muszę ją wyrzucić z mojego domu bo inaczej stracę szacunek i poważanie w jej oczach. Najgorsze jest to, że prawdopodobnie nie będę potrafił po tym z nią żyć, ale bez niej też nie potrafię.
Robiłem dla niej wszystko, życie bym za nią oddał. Myślę, że byłem za dobry i za to teraz muszę zapłacić.
Nie mam pojęcia co mam robić, a muszę podjąc decyzję w tym tygodniu, bo juz nie daję rady.