Chcesz umieścić taki znaczek na swojej stronie? Skopiuj poniższy kod i wklej na swoją stronę.
Witamy
Zdrada
- to nie koniec świata.
Kącik złamanych serc, portal dla zdradzonych i nieszczęśliwych. Tu znajdziesz zrozumienie i pocieszenie. Tu znajdziesz przyjaciół. Opisz swoją historię, podziel się swoim smutkiem, przeczytaj o problemach innych osób. Na tej stronie otrzymasz wsparcie i rady w trudnej sytuacji życiowej, przekonasz się, że nawet tak przykre doświadczenie jak zdrada partnera, nie oznacza jeszcze końca świata. Tu nauczysz się układać swoje życie od nowa.
Gorący temat - ta zdrada była ostatnio komentowana
co robic, jak życ Z zona bylismy 7lat, 5 po slubie. pewnego razu kiedy przyszedłem do domu poprostu powiedziała ze mam sie do niej nie przytulac, nie zblizac. pozniej spała w pokoju obok. zorganizowała sobie drugi telefon. oznajmija tez ze sie wyprowadza. wyprowadziła sie po 3 misiacach od momentu kiedy to powiedziała, znalazła sobie mieszkanie, zabrała dziecko. on sie wypiera ze kogos ma, ale ja wiem co innego.
mnie powiedziała ze nie kocha mnie, ze nigdy nie kochała, ze to było przyzwyczajenie a nie miłosc. powiedziała tez ze z nikim niechce byc, bo chce odpocząc. fakt troche sie nie ukladalao ale tak bylo zawsze raz lepiej raz gorzej. powiedziała ze to koniec, ze chce rozwodu. prosilem blagalem, aby przemyslala sprawe ale ona twardo ze to koniec i bedzie rozwoód. to bylo dobry miesiąc jak nie wiecej temu. zona widzi ze zrobie dla niej wszystko, wie ze nawet gardząc mną i tak bede na jej skinienie. choc teraz od kilku dni pracuje nad tym aby tak nie było, unikam kontaktu, nie dzwonie nawet do niej. ......Czytaj więcej >>>
Twoje miejsce
Wybrany artykuł
Sekrety zdrady Ślubujemy sobie wierność. Nie wszyscy ślubów dotrzymujemy. Do sporadycznych kontaktów seksualnych poza stałym związkiem przyznaje się prawie co piąta osoba. Potępiamy zdradę. Niechętnie odnosimy się do cudzołożnika.
Jako rzawsze niewłaściwer1; stosunki pozamałżeńskie określa 69 proc. badanych, łagodniejsze formy ich potępienia deklaruje 22 proc. Tylko 5 proc. badanych uznaje, że rnie ma w tym nic złegor1;. W kwestii wierności często ujawnia się rozbieżność między deklarowaną postawą a rzeczywistym postępowaniem. Bywa, że stosujemy tu podwójną miarę r11; surowo oceniamy zdradę partnera, łagodniej traktując własną wiarołomność. Zarazem wierzymy w wier-ność swej rdrugiej połowyr1;. Jedynie 4 proc. spośród osób żyjących w stałym związku uważa, że ich partner współżyje z kimś innym, 9 proc. zaś ma pewne obawy (badania przeprowadzone przez dr. Zbigniewa Izdebskiego w 1997 r. na reprezentatywnej próbie 3209 mieszkańców Polski w wieku 15-59 lat). Osoby oceniające swój związek źle, częściej przypuszczają, że partner zdradza.
Żeby tak ostro, tak ostatecznie, tak już, tak natychmiast, tak bez wyboru prawie, tak albo – albo.
A my na luzie, na „może”, „ewentualnie”, „jak mi będzie odpowiadało”, „zależy, jak się ułoży”. A my najchętniej: „Zobaczymy, spróbujemy”.
A to dlatego tak kategorycznie, bo to przecież sprawa nie o działkę, o dom, o stanowisko, ale o Ciebie samego. To dlatego tak bezwzględnie, tak albo – albo, bo szkoda każdego dnia. Bo za chwilę może być za późno. Bo jeżeli doszło do Ciebie słowo prawdy teraz, to niech Ci się nie zdaje, że takich sytuacji będzie bez liku. Bo jutro może nie usłyszysz, nie zauważysz, przejdziesz mimo.
Od czego zacząć?
Może od końca, czyli zwyczajnie muszę przyjąć do wiadomości, że zdradziła mnie żona po 12 latach wspólnego małżeństwa.
Jak do tego doszło?
Poznaliśmy się dawno temu, piękna, mądra, seksowna i zgrabna dziewczyna.
Dość szybko poza uczuciem połączył nas seks, konsekwencją tego jest nasz syn.
Wzięliśmy skromny ślub, bez fajerwerków, zwyczajnie nas stać nie było.
Niestety - moja żona od zawsze była chorobliwie zazdrosna, choć nie miała konkretnych powodów. Owszem, były sytuacje dwuznaczne, np. telefon od mojej byłej itp.
Ale wychodzę z założenia, że to co było przed Nią, nie powinno mieć znaczenia dla niej, tak jak nie ma znaczenia dla mnie.
Nigdy nie zdradziłem żony, ba - wskutek jej podejrzliwości staram się unikać kontaktów z płcią przeciwną, żeby nie dawać jej podstaw do podejrzeń, choć uważam, że tak być nie powinno.
Na dodatek ktoś kto mnie niby zna twierdzi, że dostaję telefony od jakichś "lasek" i się tym przechwalam. To nieprawda, ale jak mam...Czytaj więcej >>>
Postprzez Janek S. » 16 sty 2012, o 14:25
Witam
Chciałem się przywitać,bo to mój pierwszy post.
Mam straszny problem...Otóż dowiedziałem sie że żona ma czy tam miała kochanka od kilku miesięcy... :(
Rozpoczne od początku...
Jesteśmy 2,5 roku po ślubie,jakiś czas temu żona moja zaczynała się dziwnie zachowywać,brała wszędzie telefon,prowadziała jakies dziwne rozmowy,gdy wychodziła z domu,zawsze było zajęte.
Jakis czas stemu sprowadziłem jej telefon,wiem że to świnstwo,ale nie mogłem życ w takiej niepewności... :(
I zobaczyłem z kim ona się tak kontaktuje,zapisane było w książce telefonicznej jako "Gosia".Zadzwoniłem tam,a tu odbiera mi jakiś męski głos.Chciałem pogadać z moją żoną,ale ona zawsze na te rozmowy reagowała ze złością.Choc codziennie mówi mi ze mnie kocha.
Jestem w takiej sytuacji,że musze jezdzić do chorych rodziców,tata miał udar,a mama już ledwo co widzi na oczy,więc kiedyś pomyslałem tak,kupie dyktafon i nagram co się...Czytaj więcej >>>
Dodane przez Janeczek
dnia styczeń 25 2012 21:56:16
Witam wszystkich.
Jestem na skraju wyczerpania nerwowego ciągnie się to już pół roku.jesteśmy 14 lat po ślubie między nami było róznie mamy dwójkę dzieci jedno dziecko jest niepełnosprawne .Nigdy nie byłem aniołem ale też nigdy nie zdradziłem żony.Pół roku temu zaczeliśmy sobie wspominać o przeszłości no i się zaczęło zapytałem żonę czy kiedyś mnie zdradziła odpowiedziała że w małżeństwie nigdy Zapytałem że to znaczy że w narzeczeństwie mnie zdradzałaś odp że skąd ja mam wiedzieć corobiłeś jak cię nie było przecież ciągle się rozstawaliśmy (trzeba przyznać nasz związek był burzliwy alkohol kłótnie chwilowe rozstania).Twierdzi że sex uprawiała tylko ze mną i jeszcze jednym byłym chłopakiem mówi że jeszcze były próby ale do stosunku nie doszło ale kiedyś mi powiedziała w tzw zabawie że było wsumie razem siedmiu i że więcej sobie nie przypomni (w łóżku nie ma zachamowań i dobra jest w tym co robi potrafi zadowolić faceta a poprzedni jej związek trwał 3 lata) ale na drugi dzień powiedzia...Czytaj więcej >>>
Dodane przez janek35
dnia styczeń 25 2012 08:15:09
Witam, długo sie zastanawiałam czy napisać o moim przypadku,ale wyrzucę to z siebie. Zacznę od początku, poznałam go jak miałam 16-lat to były piękne dla mnie czasy. Jeździliśmy na imprezy był dla mnie kimś więcej niż kolega,nawet nie przeszkadzało mi ze jest o 8-lat starszy,ale wiedziałam ze miedzy nami nic nie będzie wiec nigdy nie powiedziałam jemu ze cos do niego czuje.Po czasie wyjechałam za granice,zawsze porównywałam innych chłopaków do niego!gdy dowiedziałam sie ze on znalazł prace niedaleko mnie i będzie mieszkał u mojej siostry i szwagra, byłam wzruszona,ale nie dawałam tego pokazać jak przyjeżdżałam do nich na odwiedziny. Często pisaliśmy dzwoniliśmy do siebie aż w końcu on się zapytał czy będę z nim!w tej chwili byłam w siódmym niebie. było nam dobrze do póki nie zamieszkaliśmy razem, zaczęło sie sprawdzanie mnie! ciągle mi powtarzał ze go zdradzam i oszukuje! bolało mnie to,dla niego nawet nie spotykałam sie z koleżankami robiłam wszystko żeby on nie byl o mnie taki zazdro...Czytaj więcej >>>
Dodane przez pati222
dnia styczeń 25 2012 00:02:00
Witam. Zalogowałam się tu kilka dni temu, chociaż czytywałam parę razy wcześniej. Ja jestem z gatunku gad. Moja zdrada to historia złożona (pewnie myślicie, jak większość), z rodzaju tych długich, przepleciona pojedyńczymi "wybrykami", z historii dość odległej, dawno zakończonej. Czy jestem świadoma zła, jakie wyrządziłam wielu ludziom, dziś tak, wówczas myślę, że nie bardzo. Czy moje małżeństwo uważam (lub uważałam) za udane, raczej tak, z chwilami wzlotów i upadków, lepszymi i gorszymi dniami, ale myślę, że była to miłość z obu stron. Dla niego odeszłam od chłopaka, z którym wcześniej byłam.
Dlaczego to się zaczęło, z okropnej kobiecej próżności, potrzeby podkreślania swojej atrakcyjności, bo przecież nic złego się nie dzieje, że ktoś nam mówi, że jesteśmy ładniejsze, mądrzejsze, wyjątkowe... To dodaje nam "skrzydeł", podnosi poziom adrenaliny, wtedy kiedy wszystko wokół wydaje się monotonne. Wymyśliłam sobie, że to takie moje "tabletki" na poprawę nastroju, nie dotykają rodziny (m...Czytaj więcej >>>
Ja tak jak wiele z Was zastanawiałam się nad tym czy zalogowac sie na tym portalu-w zasadzie nie wiem czemu!Zdecydowałam się chociaż nei wiem czy ma sens opisywac to przeciez i tak tonicnie zmieni, może jak wyzuce to z siebie, może jak doradzicie mi cos..to troche mi ulży..?Może choc trochę mniej bedzie bolało..
Więc tak: Stało się to jakiś miesiąc temu dowiedziałam sie przypadkowo kiedy dosłownie całkowicie przypadkowo wzięłam jego telefon do reki i zobaczyłam sms-a jednego, drugiego,trzeciego..Wtedy juz pisali ze soba jakis czas..było juz to na tyle zaawansowane ze pisali do siebie ze tesknia kochaja sie itp..ta kobieta byla przypadkowa kobieta w jego zyciu poznal ja w sklepie sporzywczym w Krakowie tam gdzie wówczas pracował..dziewczyna ma 20lat on 26skonczone..Pisał z nia wtedy jak byl w pracy w domu udawał ze wszystko jest ok..nawet nic nie pomyslalam nic nie dawalo mi jakiegolwiek znaku..wiadomo ze nie zawsze sie miedzy nami idealnie ukladalo no ale wiadomo ze nigdzie nie ma ...Czytaj więcej >>>
Dodane przez angel1989
dnia styczeń 23 2012 23:55:22
Witam, przechodzimy z żoną kryzys dość głęboki. Ja teraz się próbuję ogarniać a ona mówi abym przestał, ponieważ ją to drażni. Wiem, że znalazła sobie inny obiekt zainteresowań. To niby jej kolega z pracy, ale piszą do siebie sms, maile. Ja wiem co jest w treści, ale ona nie wie, że ja wiem. Co zrobić. Czekać aż kryzys minie, czy może zrobić coś, aby oni zaprzestali do siebie pisywać. On jest żonaty i ma córkę. Pomóżcie bo nie wiem co robić!!!...Czytaj więcej >>>
Dodane przez janek21
dnia styczeń 23 2012 09:18:38
Czytam od jakiegoś czasu te jakże przykre historie... a "to on ją", a to "ona jego"...i w skrócie podzielę się własnym niemiłym doświadczeniem...krótko:
...przyjaciel od zawsze (czyt: od kilkunastu lat)... ona dziewczyna (wspólne dziecko) od niemal 7 lat... on prawie jak domownik...własne klucze, mieszkał więcej u nas niż u siebie... przez te tyle lat ani razu nie było sygnału, że coś mogłoby pójść nie tak :) ...on stawał się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej zazdrosny...o to, że ja mam związek, dom itp itp... olewałem to (czyt: starałem się nie drążyć tematu)...doszło o tego, że ona któregoś dnia powiedziała mi, że on jej wyznał, że ona nie jest warta mnie i powinna ode mnie odejść...jak to usłyszałem to zapaliła mi się czerwona lampka w jego kierunku :)
...zacząłem tracić do niego zaufanie... ona też często mi mówiła, że nie powinienem utrzymywać z nim znajomości... traf chciał, że niestety z nią się rozstałem (z innych przyczyn...czyt: nie zazdrość itp)... zamieszkali...Czytaj więcej >>>
Mam 18 lat moj facet miał 33 po 7 mc bycia razem rozstalismy sie na mc i w koncu przyjechał do mnie powiedział ze kocha i nie daje sobie rady bezemnie wiec sie zeslismy . teraz po niecałym miesiacu bycia znow razem on mi oswiadcza ze wyprowadza sie z domu ! Bez zadnego słowa wyjesnienia ani nic poprostu ze jestem za młoda dla niego zero wyjasnienia a od jego mamy dowiedziałam sie ze on kogos ma wiec poznał kogos spotykał sie z nia jeszcze jak był ze mna razem sypialismy itp . Nie daje sobie z tym rady nie pisze do niego ani nic. Najgorsze jest to ze mieszkam w mieszkanou gdzie mieszkalismy raem spie w tym samym łóżku sa tu jego wszystkie rzeczy A go nie ma od paru dni nie wrócił do domu na noc pewnie jest u niej Chciałabym aby wrócił ale nie wiem czy bd w stanie w ogóle na niego patrzeć . Nadal kocham i tesknie ...Czytaj więcej >>>
Dodane przez Sylwuszkaa
dnia styczeń 22 2012 15:43:14
Witajcie! Mój nick to "Kaktus w sercu" i jestem Anonimową Zdradzoną.
Jestem z Wami od prawie dwóch lat; wtedy to, po znalezieniu w bilingu powtarzający się ponad 100 razy numer z wysyłanymi nawet po kilkanaście razy dziennie sms-ami do koleżanki z byłej pracy usłyszałam, że to tylko flirt. W telefonie był tylko jeden sms, w treści słowo: "NIE";, reszta usunięta.
Nie opisałam wówczas mojej sytuacji, bo miała tyle niejasności: sms przechwycony dwa miesiące wcześniej od kurowy z podpisem KOCHAM - podobno wysłany omyłkowo i do dziś kórewicz się tej wersji trzyma, wyciszony telefon, wożona viagra w teczce do pracy (podobno schowana tam, żeby dziecię (czy ja) nie zobaczyło jej w apteczce, bo się wstydził swej "niemocy"), staranne mycie i perfumowanie z rana przed pracą - gdzie wieczorem niekoniecznie..., że każdy z Was orzekłby romans, baa, ja to nawet sama wiedziałam ale pewnie wolałam się łudzić... wstydziłam się...
Łudziłam się do tego poniedziałku, gdzie odbierając wynik ...Czytaj więcej >>>
Dodane przez kaktus w sercu
dnia styczeń 21 2012 23:27:14
eh, miałem się już wybrać do detektywa już w sierpniu, ale akurat nie był na miejscu, a później jakoś odpuściłem temat, stwierdziłem że nie wiele pomoże. Pewnie macie racje panowie. Postaram się spotkać z tym detektywem jak najszybciej, pewnie coś poradzi, może zaradzi. Mądry polak po szkodzie, szkoda że nie znalazłem tej strony wcześniej. Zobaczymy jak żonka bedzie śpiewać, bo powoli kończą się jej pieniądze, a ma dużo wydatków, a pracy jak nie było tak nie ma. Będę tu opisywał wszystko, i jednocześnie prosił o rady, niesety ona ma na mnie duży wpływ a ja tego nie potrafie do końca kontrolować. Choć widze postępy.Zobacz komentowaną zdradę
Przykro mi to napisać ale niestety będzie zdradzała Ciebie. Spróbuj logicznie pomyśleć i sam siebie zapytaj dlaczego Ty jej nie zdradzałeś i zrozumiesz,że jesteśmy MY i ONI. My inaczej wartościujemy świat i jeśli kochamy, to oddajemy siebie całego. Mój mąż też był dobry, pomagał mi, nie krzyczał, nie bił, nie pił, pracował, a pierwszy raz zdradził mnie na 2 dni przed ślubem o czym dowiedziałam się 2 lata po ślubie. Potem zdradził mnie miesiąc po ślubie, 6 lat po ślubie, kochał mnie nad życie (tak przynajmniej mówił). O każdej zdradzie dowiadywałam się po latach, a pewnie było ich bez liku. I uwierz mi,że dobroć nie ma tu znaczenia. Oni mają tak poukładane wartości, ponadto nie są w stanie odczuwać bólu w takim stopniu jak MY. Gdybyś się trochę zastanowił, pomyślał, pogrzebał w pamięci to z pewnością byś znalazł wiele drobnych ozak egoizmu żony. Mnie mój dramat skutecznie odsunął od mężczyzn ale i od kobiet. Przestałam ufać ludziom i wiem,że nie można być do bólu szczerym, Mój mąż szalał bym go nie zostawiała,przepraszał ale robił to za każdym razem. Nie chcę opisywać swojego koszmaru ale chcę Ci powiedzieć,że jeśli z nią zostaniesz, to będziesz ten koszmar przeżywał wiele razy. Ich ciała migdałowate w mózgu nie są wykształcone tak jak nasze. Posiadają deficyt uczuć. Nawet papugę nauczysz mówić kocham i z nimi jest podobnie. Oni to mówią słowo ale kompletnie nie czują tego. Budowa mózgu i urazy okołoporodowe to część powodu deficytu uczuć. A musisz wiedzieć,że picie alkoholu, palenie w ciąży, stresy,niechciana ciąża przyczynia się do niedorozwoju ciała migdałowatego. Potem wychowanie w rodzinie czyli wzorce rodzinne też mają ogromne znaczenie. To jest tak jakby człowiek urodził się bez palca, a kochający partner wierzy,że swoją miłością sprawi,że ten palec odrośnie. Owszem można próbować dokonać przeszczepu ale ten przeszczepiony palec nigdy nie będzie taki jak pozostałe. Ponadto do końca życia trzeba brać leki, by organizm nie odrzucił przeszczepu. Na dzień dzisiejszy mam ogromną wiedzę na temat budowy i działania mózgu i zrozumialam,że mój były mąż jest chory i bardzo mi ulżyło choć ból jeszcze powraca. Obecnie jest trochę możliwości leczenia defektów mózgu (terapia) ale to niewiele zmieni. Twoja żona częściowo może się zmienić na plus jeśli sama kiedyś doświadczy takiej traumy i ją dosięgnie ból ale nigdy nie będzie to ból o takiej sile jaką my odczuwamy, a bólu drugiego człowieka już zupełnie nie jest wstanie ani zrozumieć ani nawet się wczuć. Postaraj się wyciszyć i myśleć.....znajdziesz jeszcze kogoś, kto jest taki jak Ty i kocha tak jak Ty !!!Zobacz komentowaną zdradę
Tylko nie czekaj kolejnych miesięcy kiedy wreszcie się ruszysz. Wiem, że masz wszystkiego dość, jednak jak nie załatwisz sprawy do końca to będzie tak, że żona wniesie sprawę do sądu i będziesz płacił także i za nią skoro nie ma dochodów. Tak jak napisał milord, najłatwiej wziąć dobrego detektywa, bo minęła kupa czasu. On będzie wiedział jak znależć dowody. Przynajmniej nakieruje Cię jak je zdobyć, bo czasami jest tak, że ma dowody, ale zebrane nie zgodnie z prawem, więc nie mógłby ich użyć w sądzie.Zobacz komentowaną zdradę
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
liliand1 27/01/2012 17:57 My mówimy o szpilkach i kieckach przez Ciebie mądralo. Bałyśmy się , że nas zmiażdżysz swoimi kreacjami.
Bacello 27/01/2012 17:55 Jejku,Wy mówicie o szpilkach,kieckach,aj mam katar i 38 temperatury,co za życie.niech to szlag...
liliand1 27/01/2012 17:47 Mój Anielski Stóżu, to dla Ciebie, wiesz za co: .
To dla JW: .
To dla Tezeusza: .
Zlota 27/01/2012 15:35 Takajajakaja, w końcu napisałam , trochę to trwało
liliand1 27/01/2012 14:52 Nie wiem jak się robi przyjemność, ktoś mi kiedyś tłumaczył, ale zapomniałam.
tezeusz 27/01/2012 12:34 lilland zrób nam przyjemność i wyjątek i walnij jakaś emotynką
liliand1 27/01/2012 12:12 Nie jestem smutas, tylko realista. Po prostu uprzedzam. I proszę mnie nie pocieszać na siłę, bo ja jestem raczej wesołą osobą. Tylko emotek na SB nie używam.
jakich wiele 27/01/2012 11:57 Ja się chyba za Ciebie, Lidka muszę ostrzej wziąć i przegonić te smutasy z Twojej głowy...Chyba zawiążemy jakąś koalicję z tezeuszem
liliand1 27/01/2012 11:40 Och, JW, czasem czuję się jak "malowany ptak" Kosińskiego, ale na pewno nie jestem malowaną lalą. Mało kobieca kobieta ze mnie, bardzo mało...
jakich wiele 27/01/2012 10:16 Lidka, chciałam się upewnić, że nie wystawisz mnie do wiatru i nie wyskoczysz w szpilach i kiecce podczas, gdy ja w tym kocu
Jeśli chcesz nam pomóc w tworzeniu strony, podzielić się swoimi doświadczeniami i w pełni korzystać z serwisu należy się zarejestrować. Można to zrobić Zapraszamy także na Forum Zdrada - portal zdradzonych Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!