- to nie koniec świata.
Kącik złamanych serc, portal dla zdradzonych i nieszczęśliwych. Tu znajdziesz zrozumienie i pocieszenie. Tu znajdziesz przyjaciół. Opisz swoją historię, podziel się swoim smutkiem, przeczytaj o problemach innych osób. Na tej stronie otrzymasz wsparcie i rady w trudnej sytuacji życiowej, przekonasz się, że nawet tak przykre doświadczenie jak zdrada partnera, nie oznacza jeszcze końca świata. Tu nauczysz się układać swoje życie od nowa.
Gorący temat - ta zdrada była ostatnio komentowana
zdrada emocjonalna Zaczelo się klasycznie wieczory na faceboku .telefon ciagle przy sobie nawet idiota by się domyslil,wyjscie z koleżankami itp.Po zapoznaniu się z korespondencja okazało się ze to facet z przed naszego malzenstwa ,jesteśmy malzenstwem 13 lat mamy corke i nagle milosc powraca.z korespondencji wynika ze bardzo się kochają i planowali seks w weekend.Z wpisow wynikało ze to ich pierwszy seks.Zareagowelem dość burzliwie .,zona przycisnieta przyznala ze utrzymywali kontakt od miesiąca ,spotkali się 2 razy ale bez seksu,pocalunki .przytulanie....Natomiast podczas szczerej rozmowy po kilku dniach przyznala ze bardzo pragnela tego seksu.Dotychczas miedzy nami ukladalo się dobrze ,mowila ze kocha ,seks był udany.szlak mnie trafia ze po seksie ze mna pisala erotyczne treści do tamtego.Czuje się zzgnebony psychicznie,naruszono moja intymność.czuje sie oszukany......
Po wspomnianych chwilach szczerości wyprowadziłem się z domu na kilka dni ...ale wrocilem dzieciak zle znosil rozstanie.Sytuacja jest......Czytaj więcej >>>
Wybrany artykuł
AIDS AIDS - choroba nieuleczalna, ale da się z nią żyć... Jeśli na czas namierzysz wroga
...Czytaj więcej >>>
Przeszukujac internet natknelem się na ten portal czytam go od paru godzin i postanowiłem podzielić się tym co mnie spotkało.
Zacznę od tego, że byłem z moja żoną razem od 12 lat, 3 lata po ślubie, dwójka dzieci, nie byliśmy może najszczęśliwszym małżeństwem ale jakoś się wszystko układało. Dziesięć dni temu sprawdziłem jej telefon i zobaczyłem smsy o treści wiadomej, mało nie straciłem przytomności, po chwili zacząłem rozumieć i wybuchlem, poszedłem do niej potwierdziła płakała, uderzyłem ja, wpadłem w amok że połowy nie pamiętam na szczęście jej krzywdy nie zrobiłem, wyszedłem z domu wróciłem po godz czy dwóch, była w domu zacząłem się pakować bez słowa, płakała i spytała się co dalej, powiedziałem oczywiście rozwód zaczęła płakać jeszcze mocniej i powiedziała, że rozwodu mi nie da bo mnie kocha... Wprowadziłem się do mamy. Zaczęła pisać smsy, że przeprasza, że to było tylko raz itp. Przy każdych odwiedzinach dzieci próbuje że mną rozmawiać, raz siedzieliśmy chyba z pięć g...Czytaj więcej >>>
Wiem, że napiszecie wiele gorzkich ale prawdziwych słów komentując mój związek... ale tak naprawdę to właśnie tego potrzebuję. Muszę przełamać ten marazm, znaleść swoją godność i wartość bo na własne życzenie pozwoliłam to w sobie zabić.
Od dwóch lat próbowałam ratować małżeństwo bo nie umiałam i nie mogłam uwierzyć, że mam wymazać z pamięci 20 lat życia. Mąż zakochał się w przyjaciółce z pracy. Powiedział mi o tym sam bo chciał być szczery i nie chciał oszukiwać. Wyrzuciłam go z domu, potem pozwoliłam wrócić. Po kilku miesiącach uczucie kochanków odżyło. Wyrzuciłam z domu po raz drugi. Dla dobra wszystkich i swojego sumienia (bo bardzo ciężki ze mnie przypadek i niereformowalny wręcz) chciałam rozstać się kulturalnie. Dodam tylko (brzmi to prawie jak element komiczny ale to najprawdziwsza prawda!) do tej pory mój mąż prowadził ze swoją ukochaną związek platoniczny, oparty na kilku spotkaniach i głównie telefonach i smsach. Przysięgam; to prawda, sama nie mogłam w to uwierzyć. Kiedy j...Czytaj więcej >>>
Mam 21 lat. Jestem studentem dobrej krakowskiej uczelni. Nigdy nie myślałem że trafię na tą stronę i będę opisywał tutaj swoje przeżycia.
Z moją partnerką poznałem się w styczniu 2012 roku. Rozstaliśmy się w grudniu 2012 roku z powodu braku komunikacji (tak ja to widzę ). Przez te 10 miesięcy było nam dobrze wręcz mógłbym powiedzieć bardzo dobrze. Były gorsze momenty jak w każdym związku. W czerwcu wyjechałem na 2 miesiące do Anglii w celu zarobienia pieniędzy (praca przy zbiorach malin i czereśni w miejscowości niedaleko Birmingham ). Po powrocie niestety dowiedziałem się że moja dziewczyna utrzymywała kontakt z można powiedzieć byłym chłopakiem z którym całowała się kiedyś w klubie (nie znaliśmy się wtedy). Dowiedziałem się o tym ponieważ miałem sygnały że coś jest nie tak i przeglądnąłem jej historię na internecie całkiem przypadkowo (może i nie ). Moja dziewczyna dobrze wiedziała jaki mam stosunek do tego gościa i będąc za granicą często pytałem czy ma z nim jakiś kon...Czytaj więcej >>>
Mateo, Twoja prowokacja nie świadczy o niczym, reakcje na zdradę są bardzo różne, mogą obejmować cale spektrum-od eksplozji do zablokowania. Myślę, ze wyciągnąłeś wnioski niekoniecznie uprawnione. Ale nie to jest ważne- istota tkwi w tym dlaczego to zrobiłeś. Łakniesz potwierdzenia, ze zona Cię kocha- ale takiego potwierdzenia w realnym świecie zainfekowanym zdradą nie znajdziesz w niczym. Dopiero czas to może wykazać i jedyne pytanie brzmi czy chcesz, czy warto ten czas dać.. Najpiękniejsze słowa czy dowody będą w tej chwili niczym, zdewaluowane wobec zdrady. Istotne jest, czy chcesz dać Jej kredyt zaufania, gdyż widzisz nadal cos cennego w Waszym związku, jakieś rokowania na przyszłość.
"jak można być taka egoistkom by tak okrutnie ranic bliskie osoby w imie chwili przyjemności bo moja zona nie ma i nie miała ochoty mnie opuszcac. Powiedzala cytuje,,gdzie ja znajde tak czulego ,kochającego mezai dlaczego miałabym rezygnować z wygodnego i ciekawego zycia z toba i tylko ciebie kocham naprawdę."
Myślę, ze powyższe Twoje zdanie wiele wyjaśnia- zobaczyłeś w Twojej zonie OBCEGO, takiej jej nie znałeś- i jesteś zdezorientowany plus nie wiesz, czy masz ochotę TAKIEJ osobie dać szanse.
Wszystko wskazuje, ze miotasz się, a Twoja ambiwalencja rośnie- może w obliczu nadchodzącej wielkimi krokami sprawy rozwodowej. I to jest zrozumiale. Ale przecież nic nie musisz, a zarówno przed i po rozwodzie życie toczy się nadal i podobno nie ma rzeczy niemożliwych pomiędzy ...Zobacz komentowaną zdradę
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
gosia zet
25/05/2013 19:57 Przygladam się dluzszy czas Twoim komentarzom i opiniom i nie ukrywam jestem pod niesamowitym wrazeniem .Niesamowicie precyzyjnie trafiasz w sedno sprawy a realność i blyskotliwosc Twoich opinii jest