Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Autor zdradzony
incognito
Użytkownik Postów: 1
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 09.12.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 09-12-2014 07:01
Zostałem zdradzony. Po 15 latach związku mnie też to spotkało.
Na początku był ogromny szok, niedowierzanie, rozpacz i załamanie. Brak sensu życia, złamane nadzieje, zrujnowane obietnice.
Może to wyda się niektórym dziwne ale bardzo szybko otrząsnąłem się z tego pierwszego szoku. Mimo, że nie wiem co będzie dalej czy wrócimy do siebie czy się rozstaniemy - to wiem, że sięgnąłem dna i nic już gorszego mi się nie przytrafi. Teraz mogę tylko piąć się w górę - sam bądź z nią. Czuję, że moja miłość bardzo się zmieniła, nie jest już ślepa stała się mądra i dojrzała. Teraz wiem, że moje odczucia są najważniejsze, wiem, że nie powinno się kochać człowieka tylko dlatego, ponieważ tak wypada, że o związek trzeba dbać i pielęgnować go jak delikatną roślinę. Paradoksalnie cokolwiek się wydarzy wiem, że dla mnie będzie to dobre i potrzebne. Jeśli wrócimy do siebie - wierzę, że z całym tym bagażem doświadczeń uda się zbudować prawdziwy związek. Jeśli jednak się rozstaniemy to wierzę, że spotka mnie jeszcze coś dobrego.
Zdrada to nie koniec świata! To jego nowy początek (z nią/nim lub bez niej/niego).
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: zdradzony
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 07-04-2020 08:47
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: zdradzony
szok2014
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 3
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.12.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-12-2014 07:14
Masz tu wiele racji. Mamy podobne sytuacje. Mnie to spotkalo po 12 latach. Czesc mnie mowi to co napisales ale druga czesc jakby siadala na plecy. Moze to jeszcze za krotko bo dopiero 1,5 miesiaca po. Ale z takim podejsciem czlowiek pomoze sobie najbardziej. Pozdrawiam:|


Trzeba urodzic sie na nowo .....
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: zdradzony
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-05-2016 15:12
Jakbym czytał swoje myśli. Ciekaw jestem jak to się skończyło, czy faktycznie można wybaczyć i żyć dalej razem, dobrze, lepiej? Wiadomo, że po zdradzie nie będzie już tak samo, ale w moim przypadku mam wręcz nadzieję, wymagam żeby było inaczej.
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: zdradzony
aniollek22
Użytkownik Postów: 1
Nowy

Miejscowość: jasło
Pomógł: 0

Data rejestracji: 30.05.16

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 30-05-2016 18:55
witam,

muszę podzielić się z kimś bo chyba zwariuję. Mąż mnie zdradził po 14 latach związku mamy 3 letnią córkę. Nadal go kocham i jestem w stanie mu wybaczyć ale on sam nie wie czego chce. ja boję się ze gdy się wyprowadzę to ta druga zajmie moje miejsce ale z drugiej strony może wtedy by coś zrozumiał i zdecydował coś. Ta niepewność jest najgorsza bo nie powie czy chce skończyć związek czy nie. i tak naprawdę obie czekamy bez sensu



aniollek
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: zdradzony
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 30-05-2016 19:03
Powolutku Aniołku. Zanim gdziekolwiek się wyprowadzisz i cokolwiek wybaczysz skontaktuj się z adwokatem. Jeśli masz siłę, opisz swoją zdradę, na głównej stronie jest "dodaj zdradę" , coś doradzimy, podpowiemy, a Ty sama zadecydujesz. Trzymaj się.
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: zdradzony
Yorik
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3834


Miejscowość: W-fka
Pomógł: 15

Data rejestracji: 22.04.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 31-05-2016 15:36
aniollek22 napisał/a:
Ta niepewność jest najgorsza bo nie powie czy chce skończyć związek czy nie. i tak naprawdę obie czekamy bez sensu

Faktycznie bez sensu, bo gdzie dwie się biją, trzecia korzysta; za chwilę może trzecią obrabiać i tylko się obliżecie smiley


To Emocje są najlepszym paliwem Życia,
Źle ukierunkowane stają się Bronią Masowego Rażenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: zdradzony
Mmmrr
Użytkownik Postów: 5
Nowy

Miejscowość: Białystok
Pomógł: 0

Data rejestracji: 17.07.16

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 17-07-2016 20:16
Cześć. Zdecydowałam się, aby opisać moją historię, gdyż doskwiera mi niesamowita pustka po tym jak moj narzeczony zdradził mnie i zareczył się z inną. Tak dziwnie to brzmi. Zareczylismy się po 7 latach związku w lipcu tamtego roku. Nie zajęliśmy się planowaniem ślubu - tak naprawdę nie wiedzieliśmy czy go chcemy i w jakiej formie. Chyba wtedy przestaliśmy się dogadywać. Poznal ja w pracy w najgorszym dla nas momencie. Zaczęła przychodzić do nas do domu, umawialismy sie na kolacje, do kina. Przychodziła ze swoim narzeczonym. Mieszkali obok. Okazalo się ze juz wtedy mieli romans. Odwiedzala nas ze swoim 2letnim synem-nazywala mnie ciocia.zapraszala mnie na spacery, ale na szczęście nie skorzystałam. Po pół rocznym plomiennym romansie zareczyli się. Sama wybrala pierścionek, czyli tego chciała. Nie chciała jednak aby to wszystko wyszlo na jaw i nie chciała,aby ich drugie polowki sie o tym dowiedziały. Wtedy zaczęły się ich kłótnie i niemiła wymiana smsow, wyzwiska ze strony mojego partnera. Twierdzi ze chciał to skonczyc i mi powiedzieć bo uświadomi sobie ze mnie kocha. Pewnego dnia przyszedł jej partner i wykrzyczal mi prawdę. Czy bylam zaskoczona? Tylko trochę. Nie wierzylam ze to moze byc prawda ale domyslalam się. Wyprowadzilam sie po tym jak dowiedziałam sie o tym ze chca zglosic na policję stalking ze strony mojego partnera. Zrobili to. Sprawa jest smieszna bo ona w taki sposob chce się wybielic. Jej partner z nia został w koncu maja dziecko. Moje życie zawalilo się mimo tego ze i tak pewnie zerwalibysmy ze soba. Nie docenialismy się. Moj partner walczy z depresją mial mysli samobójcze. Ja walczę ze soba, musiałam wrocic do rodziców i nie umiem zorganizować sobie czasu. Jestem samotna i przestałam się lubic. Mam różne mysli w głowie płaczę, myślę ze go kocham i nie potrafię go znienawidzic. Nie mogę nikomu o tym powiedzieć nie chce byc ofiarą. To wszystko jest jak film i mimo upływu 1,5 miesiąca dalej w to nie wierzę.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info